RSS
 

Faza naprzemienna – dzień 21. (P+W)

03 maj

11:00 – śniadanie: kiełbaska z ogniska + 500 ml coca-coli
15:00 – obiad: bułeczki z serkiem homogenizowanym + 500 ml herbaty
20:00 – kolacja: kiełbaska z ogniska + kilka rzodkiewek + 250 ml wody

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 20. (P)

02 maj

11:00 – śniadanie: słodkie bułeczki z serkiem homogenizowanym + 250 ml kawy + 250 ml herbaty
16:00 – obiad: mielony + 500 ml herbaty
20:00 – kolacja: jajecznica + 250 ml wody

Wczoraj miałam ochotę na słodkie bułeczki, szczególnie, że musiałam zjeść porcję dzienną otrębów a nie bardzo miałam na to ochotę. Miałam jednak waniliowy serek homogenizowany, więc postanowiłam pokombinować.


* zmielone otręby (2+1)
* 1/6 kostki chudego białego sera (kroimy na pół, a potem połówkę na trzy części)
* łyżeczka cynamonu
* szczypta zapachu orzechów laskowych
* dwie kropelki zapachu waniliowego
* jogurt naturalny
* czubata łyżeczka słodzika
* jajko

Ser rozdrabniamy widelcem (lepiej widelcem niż blenderem, bo bułeczki są później „konkretniejsze”, a grudek sera i tak nie czuć), wbijamy jajko, dokładnie mieszamy. Gdy jajko i ser będą rozmieszane, dosypujemy otręby, zapach, słodzik i cynamon i dokładnie mieszamy. Dolewamy jogurtu tak, żeby masa była dość gęsta (jak na racuchy), ale jednak płynna.

Wlewamy po jednej łyżce masy na przykład do filiżanki i wstawiamy do mikrofalówki na 2 minuty. Wiem, wiem trzeba to piec dość długo – gdy robię zwykłe pieczywo na śniadanie, niesłodkie i bez sera, to żeby upiec jedną łyżkę masy wystarczy 40 sekund, a tu trzeba aż 2 minut.
Wyjmujemy i zostawiamy, żeby ostygło (nie będzie wtedy aż takie miękkie). Nie trzymamy też za długo w mikrofalówce, bo z kolei zrobi się całkiem twarde.

Ja te bułeczki wymyśliłam po to, żeby mieć z czym zjeść lekko słodki serek homogenizowany. Z takim właśnie waniliowym serkiem są idealne. Bez serka są odrobinkę za suche i za słodkie jak dla mnie. Ja zdecydowanie wolę z serkiem. Smakują cudownie.
No i zje się takie z jednej porcji otrębów i jest się najedzonym na długo. Nawet ja i nawet na śniadanie!

Dobranoc

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 19. (P)

01 maj

6:00 – śniadanie: 250 ml kawy
15:00 – obiad: mielony + 250 ml wody z sokiem malinowym
20:00 – kolacja: bułeczki z serkiem homogenizowanym + 500 ml wody

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 18. (P)

30 kwi

5:00 – śniadanie: kanapka z wędliną i musztardą + jogurt + 250 ml wody
13:00 – obiad: jogurt + 250 ml wody
20:00 – kolacja: kotlety z piersi kurczaka w pieczarkach i pomidorach + 500 ml wody

Głodna jestem. I brzuch mnie boli. I chyba przytyłam. :/

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 17. (P)

29 kwi

5:00 – śniadanie: pizzerinki + ciastka + jogurt + 250 ml wody
13:30 – obiad: jogurt + 250 ml wody
18:00 – kolacja: schabowy + 500 ml herbaty

Na podstawie dzisiejszego śniadania, oraz wczorajszego obiadu i kolacji łatwo można łatwo stwierdzić ile muszę zjeść na śniadanie, żeby się najeść. Pizzerinki i ciastka zrobiłam z pojedyńczej porcji otrębów, żeby dwie z czterech pizzerinek zjeść na obiad wczoraj i trzy z sześciu ciastek na kolację. Druga połowa została na śniadanie następnego dnia. A za godzinę znowu byłam głodna. Masakra jakaś.

PS: Jestem gruba, a do tego złośliwa i wredna a mimo to ktoś chciał umówić się ze mną na randkę. Ile mu dajemy, zanim będzie miał dość? Obstawiam maksymalnie trzy spotkania. Pierwsze zaraz po weekendzie majowym, a co dalej to się okaże.
Ciekawe co nim kieruje – ani miła, ani ładna, do tego irytująco wdająca się i pilnująca wszelkich szczegółów, wytykająca nieścisłości i ogólnie wszystko, co się nie podoba – a on i tak chce się ze mną umawiać. To już któryś raz, ale dopiero teraz się zgodziłam.
To co? Trzy spotkania? Dwa tygodnie? Tak obstawiam.

Dobranoc

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 16. (P)

28 kwi

11:00 – śniadanie: jajka na twardo z wędliną + 250 ml kawy
16:00 – obiad: pizzerinki + 500 ml napoju
18:00 – kolacja: ciastka owsiane + 500 ml wody

Mam dość tego, że nie skutkuje.
Podobno działa u wszystkich – czemu więc u mnie nie?

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 15. (P+W)

27 kwi

7:00 – śniadanie: parówki z pomidorem + 250 ml wody
15:30 – obiad: serek owocowy + 250 ml wody
19:00 – kolacja: jajka sadzone z barszczem czerwonym + 750 ml napoju

Spać mi się chce, brzuch mnie boli i ciągle nie ma efektów.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 14. (P+W)

25 kwi

9:00 – śniadanie: jogurt do picia + 250 ml wody
13:00 – obiad: tortilla + 250 ml wody
19:00 – kolacja: kiełbaska + 1000 ml napoju
21:00 – podwieczorek: czipsy + 500 ml napoju

Pić mi się chce!

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 13. (P+W)

24 kwi

5:00 – śniadanie: serek wiejski + 250 ml herbaty
21:00 – obiad: kotlet + fasolka szparagowa + 750 ml coca-coli
22:00 – kolacja: kiełbaska z chrzanem + 250 ml wody

Mam problem z jedzeniem w ciągu dnia. Nie ma mnie w domu od rana aż do nocy. Dziś wyszłam z domu o 5.30, wróciłam punkt 21. Cały dzień jestem wściekle głodna, ale nie mogę nic zabrać ze sobą, bo wszystko szybko się psuje. Cały dzień w torebce (czarnej) na słońcu, i jak koło południa wyjmuję kanapkę to już pachnie zepsutymi warzywami. Nie chcę nawet wspominać co się z nią dzieje o 18…

Myślałam o kupowaniu serków albo czegoś, ale po zjedzeniu dwóch dziennie przez trzy dni – mdli mnie na ich widok tak, jak na widok jajek. Kusi mnie coraz bardziej, żeby kupić cokolwiek w sklepie, no bo jak jestem głodna, a w dodatku wiem, że w domu nie czeka obiad to robi mi się wszystko jedno.
Nie przeszkadzałoby mi nawet tak bardzo samo głodowanie, ale wstydzę się burczenia w brzuchu. Szczególnie jak siedzę na korepetycjach i wszystko doskonale słychać.

Nie wiem jak to rozwiązać.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna

 

Faza naprzemienna – dzień 12. (P+W)

23 kwi

5:00 – śniadanie: jajko na twardo z wędliną i rzodkiewką + 250 ml herbaty
16:00 – obiad: pizza + 750 ml coca-coli
18:00 – kolacja: sałata z sosem + 250 ml wody

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii II. Faza naprzemienna